nowy Album Bad History Month’ To cyniczny samokontrola Stary Blues to cyniczny samokontrola

marzec ruszył w czołg; kwiecień wkracza w drugą połowę. Gdzie indziej muzyk Sean Sprecher twierdzi, że ograniczenia czasu są czysto elastyczne, a los ludzkości jest nieskończonym żartem. “The wisdom of age is learning it can always get worse”, mruknął na “Waste Not”, 13-minutowym utworze otwierającym” Old Blues”, jego burzliwym drugim wydaniu jako Bad History Month (out 24 April via recording label Exploding in Sound). Wypowiedziane z prawie zaciśniętej szczęki, trudno nie czuć jakiejś empatii, ponieważ kolejny tydzień zniknął w mgnieniu oka.

i właśnie to odróżnia miesiąc złej historii od innych projektów emo-revivalistycznych: umiejętność samodzielnego badania z takim cynizmem i całkowitym porzuceniem, że nie da się jej nie zakontraktować samemu. Jego paradygmat jest zaraźliwy, jego wizja pochłania. Paralaksa, przez którą patrzy na życie w jego niepohamowanym absurdzie, skupia się z każdym niespokojnym oddechem i każdym żrącym uderzeniem. Jego ogromne uczucia promieniują przez jego muzykę jak ciepło z padliny w martwą zimową noc.

Sean Sprecher (dzięki uprzejmości Mike Borod)
Sean Sprecher (dzięki uprzejmości Mike Borod)

ciężki duch i ostry dowcip Sprechera są produktami ubocznymi poważne wychowanie na wschodnim wybrzeżu. W połowie 2000 roku Sprecher przeniósł się do Bostonu po dzieciństwie spędzonym w Nowym Jorku, tworząc pierwszą iterację Bad History Month (z domu Fat History Month) z perkusistą Markiem Fede. Ten wczesny okres inkubacji zebrał krytyczne uznanie i kult po wydaniu “Fucking Despair “i” Bad History Month “w 2013 roku, z których ostatnie znacznie poinformowało gitarowego rocka o” Dead And Loving It: Wstępne Wyjaśnienie pesymizmu”, chwalony solowym debiutem Sprechera jako miesiącem złej historii w 2017 roku.

Gdzie ” Dead And Loving It “czułem się jak napięty ponury,” Old Blues ” jest przepełniony gorzką intensywnością, wstrętem i niechęcią do czułości. Piszczy i płacze jak dzikie zwierzę na smyczy-sam tytuł sugeruje ciężki zestaw bagażu (lub to, co Sprecher dokładniej opisuje jako “traumę z dzieciństwa wciągniętą w dorosłość”). Ale to, do czego ostatecznie sprowadza się “stary Blues”, to egzorcyzm paraliżujących Stygmatów — zwątpienia w siebie, intymności, chciwości, złożonej więzi matki i syna-oraz wypatroszenie ego i tożsamości. “Old Blues” to, jednym słowem, nieskrępowane, fascynujące spojrzenie na Katharsis psychiki za pomocą niezgodnych gitar, surowych bębnów i surowego, bezkompromisowego głosu.

to znaczy, że poczucie nadziei Sprechera jest większe niż suma wszystkich jego części. “Chociaż stałem się dość cyniczny w stosunku do ludzkiego ducha, nadal piszę piosenki, które dążą do nadziei bardziej niż cokolwiek innego”, powiedział w oświadczeniu o albumie, i to jest prawda. Utwory na “Old Blues” to wstrząsające podróże, które po podróży odsłaniają przebłysk w oddali.

być może najlepiej wyraża się w epoce otwarcia albumu, morski ” Waste Not “-który przypomina post — rockowy beacon slinta” Good Morning, Captain ” – wykorzystuje analogię lekkomyślnej podróży morskiej do reprezentowania toksyczności emocjonalnej traumy. Podobnie jak otwarte morze, jest stale w stanie zmienności. Marzycielskie, idylliczne fragmenty muzyki odbijają się uderzeniem talerza, a muzyka staje się niepewna i dysonansowa, napięcie wzrasta, a wściekłość pochłania narrację (“tonąc w płyciznach, połamana piłka plażowa, dzieciak o cienkiej skórze, zawstydzony, czerwony i surowy, ponad rozum…”). Gitary uginają się, bębny uderzają gwałtownie, a cykl się powtarza. Jest emocjonalnie burzliwy i niezrównoważony, jak biały błysk wstydu pulsujący przez jabłko-czerwoną twarz.

Więcej

diarystyczny bildungsroman “nie chcę” odnosi się do konsumpcji za pomocą “skorumpowanej Kultury kreskówek”, która skaluje się na całe życie. “Miałem zaledwie cztery lata w 1989 roku, po raz pierwszy oślepłem dzięki reklamom telewizyjnym zabawek Ninja Turtle”, bezmyślnie otwiera linię gitary staccato akcentującą każdą sylabę. W ten sposób przystępujemy do 15-minutowego badania nad ideami, które ukształtowały poczucie winy Sprechera na całe życie, zarówno nawiedzające, jak i pobudzające. Rytmy zniekształcają i zmieniają tempo, gdy historia rozszerza się na jego “wściekłe, nieudane nastoletnie lata”, a pojęcie pieniędzy zaczyna wywoływać poczucie paranoi i wstydu.

w jednej ze szczególnie graficznych anegdot naćpany nastolatek przypadkowo drapał sobie kreta na głowie, a po jego szokującym odkryciu czuje się zaniepokojony tym, jak mało rozumie własne ciało. To właśnie w tej opowieści wielcy współcześni gawędziarze, tacy jak Phil Elverum czy Mark Kozelek, pokazują swój wpływ, wykorzystując konkretne szczegóły i wstrząsające obrazy jako sposób opisania większego obrazu.

okładka albumu Bad History Month ' s Old Blues.'s "Old Blues." (Courtesy)
okładka albumu Bad History Month ” Old Blues.”(Dzięki uprzejmości)

częścią tego, co sprawia, że” stary Blues ” jest tak otulający, jest użycie podkreślenia. Elementy napędowe każdej piosenki-paradoks intymności (“nisko wiszący owoc”), mściwy defetyzm (“dziecięce poczucie nienawiści”), egzystencjalizm (“urazy”) — są wzmacniane przez muzykę, która starannie przerywa każde słowo, każdy szept, każdą delikatną frazę. Isaac Brock-esque kadencje “a Survey of Cosmic Repulsion” czuć złowrogie, tuż przed złem, beczenie gitary tak przenikliwe jak zawodzenie Baphomet; szaleńczy midsection kończy się w niskim świst syntezatora, który naśladuje wielkie uniwersalne westchnienie. Podczas gdy każdy kręgosłup jest nieodwołalnie napędzany gitarą i perkusją, granice muzyczne, dla których istnieją utwory, są nieustannie testowane. Czy “stary Blues” to folkowe studium, czy produkt czwartej fali emo? Czy to kwintesencja post-rocka, czy drone metalu dla smutnych ludzi? Prawda jest taka, że to trochę z tych wszystkich rzeczy, ale to, co jest dokładnie zależy od tego, jak i gdzie uderzy cię najbardziej.

o ile trzewna surowość opowiadania Sprechera wystarcza, by się skrzywić, o tyle funkcja “Starego bluesa” nie polega na tarzaniu się czy przyćmiewaniu. Zamiast tego jego cel jest zapalający; w jakiś sposób, pomimo tak niepokojącego kontekstu emocjonalnego, Sprecher odwraca lustro, ujawniając, jak nasze kruche ja są zagadką, stworzoną przez cykl zakłopotania, porażki i domysłów jakiejś formy moralnej, której używamy do łączenia naszych własnych tożsamości, pozostawiając nam pytanie, co dokładnie oznacza Być człowiekiem.

“Stary Blues” już 24 kwietnia.

marzec ruszył w czołg; kwiecień wkracza w drugą połowę. Gdzie indziej muzyk Sean Sprecher twierdzi, że ograniczenia czasu są czysto elastyczne, a los ludzkości jest nieskończonym żartem. “The wisdom of age is learning it can always get worse”, mruknął na “Waste Not”, 13-minutowym utworze otwierającym” Old Blues”, jego burzliwym drugim wydaniu jako Bad History Month…

marzec ruszył w czołg; kwiecień wkracza w drugą połowę. Gdzie indziej muzyk Sean Sprecher twierdzi, że ograniczenia czasu są czysto elastyczne, a los ludzkości jest nieskończonym żartem. “The wisdom of age is learning it can always get worse”, mruknął na “Waste Not”, 13-minutowym utworze otwierającym” Old Blues”, jego burzliwym drugim wydaniu jako Bad History Month…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.